Impreza, impreza, didżej laski namierza...




Wojtek z okolic Poznania na bogato urządził swoją osiemnastkę. Były sałatki, napoje z Biedry, a nawet prawdziwa, wiejska KIEŁBA! Jak na prawdziwego katolika przystało, chciał pobawić się na trzeźwo, jednak jeden z kolegów przyniósł butelkę eleganckiego trunku w kolorze moczu. Zobaczcie na Wojtka - biedny, ze stresu wyrosła mu na głowie Maryja.

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

a najlepsze są te ich "laski"... boże.. xD inteligencja aż razi w oczy!

Anonimowy pisze...

Epidemia atetozy? Coś okropnego, te powykrzywiane chorobowo palce. Natychmiast do neurologa z nimi!